Człowiek bez serca: nadzieja na nieśmiertelność?

Jeszcze kilka lat temu byłoby to niemożliwe. Teraz wciąż jest niewiarygodne, ale praktyka pokazuje, że jak najbardziej możliwe. W Czechach żyje pierwszy człowiek bez serca.

 

37-letni Jakub Halik był strażakiem. Pewnego dnia dowiedział się, że jest chory na bardzo poważny nowotwór serca. Bez operacji mężczyzna mógł żyć najwyżej przez rok. Przeszczepienie serca od martwego dawcy nie było możliwe. Konieczne było jego usunięcie.

 

Organ został zastąpiony dwoma specjalnymi pompami pod nazwą HeartMate II , które doskonale zdają egzamin. Pompy tłoczą krew na takiej samej zasadzie jak prawdziwe serce. Halik sam podjął decyzję o tym, że podda się operacji. Trzeba zaznaczyć, że było to ryzykowne, ponieważ mężczyzna, który zgodził się na podobną operację w 2011 r. przeżył zaledwie miesiąc.

 

Tymczasem Czech żyje już pięć miesięcy i ma się dobrze.

 

Zdaje sobie sprawę, że jego decyzja była odważna, a jednocześnie ma świadomość, że w jego sytuacji zwyczajnie nie było innego wyjścia. Jakub Halik to pierwszy człowiek na świecie, który tak długo żyje bez serca. Okazuje się więc, że ten najważniejszy organ w naszym ciele wcale nie jest niezastąpiony.

 

Operację wszczepienia pomp przeprowadzono 3 kwietnia bieżącego roku w szpitalu w Pradze. Uczestniczył w niej zespół chirurgów nadzorowany przez profesora Jana Pirka.